środa, 2 stycznia 2013

O tym jak stałem się Potępionym...

          Co roku w naszej szkole wybierają pięcioro dzieci, które zostaną przesłane do nazywanej przez nas Groty Potępionych. Mówiąc "nas", mam na myśli mieszkańców Nowego Świata. Dzieciaki muszą tam walczyć o przeżycie, sami zdobywać jedzenie. I tak przez pół roku. Potem ci, którzy przeżyli mogą wrócić z powrotem do normalnego życia i mają przywilej wytypowania następnej osoby, która pójdzie walczyć o życie w okropnych warunkach. Niestety, a może i nawet lepiej, mało kto przeżywa. Dlaczego lepiej? Nie oszukujmy się, nikt z nas nie chciałby skazać innego dzieciaka na prawie pewną śmierć. A wszystko dlatego, że władca Nowego Świata - Król Thor, uważa, że jest nas za dużo. Lepiej jest zsyłać na śmierć dzieci, bo z nich nie ma pożytku. Dorośli przynajmniej pracują na państwo.

***

          I nadszedł ten dzień. To dzisiaj losujemy Potępionych, to oni będą w Grocie. Zbieramy się wszyscy w głównym korytarzu szkolnym. Patrząc na przeciętnych uczniów można zauważyć ich brudne i porwane ubrania. Nikt tu o nas nie dba. 

          Na środku korytarza widnieje podest, na którym ustanie dyrektor szkoły, pan Jones i zacznie losować pięciu "wybrańców". Tak nazywa nas tylko Thor, bo uważa nas za szczęśliwców, którzy resztę swojego życia spędzą w ciemnościach, będą musieli sami szukać pożywienia i wody, sami będą musieli dojść do tego jak znaleźć ciepło. Rozpoczyna się oficjalne przemówienie. Jak co roku Jones opowiada o historii Potępionych, wspomina uczniów, którzy przeżyli Potępienie. Nie było ich wielu. Zresztą, większość z nich wylądowała już w wariatkowie. Chyba każdy by się załamał po sześciomiesięcznych ciemnościach i jedzeniu jakiegoś błota. Dyrektor zabiera się za losowanie pierwszego nazwiska. 

- Evelyn Margaret Smith. - wykrzykuje Jones. Zaraz po niej wyczytana zostaje Lora Williams i Jerry Oldman. - Czas na czwartego wybrańca. Zostaje nim... - na moment urywa głos i losuje w puli nazwisko. - James Brown! - tak, to właśnie ja. Przez dziesięć lat mojej nauki nigdy nie zostałem wylosowany. Teraz, w wieku szesnastu lat muszę walczyć o życie z młodszymi ode mnie kolegami i koleżankami. Pozostaje jeszcze tylko jedna osoba. - Ostatnią osobą, która zostanie przetransportowana do Groty Potępionych zostaje Hannah Rose! - tylko nie ona. Dziewczyna, która od lat mi się podoba. Mimo, że tak jak prawie wszyscy nosi stare i szare ciuchy to jest w niej coś wyjątkowego. Ale cóż, jak mamy umierać, to przynajmniej razem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za każdy komentarz bardzo dziękuję. :)

Archiwum bloga

Statystyka bloga